Gruszka
28-01-2003
Pewnego dnia naukowcy-chemicy testowali nowe związki chemiczne na warzywach i owocach, by mogły się samodzielnie rozmnażać w krajach gdzie brakuje żywności tj. Afryka itp. Lecz tego dnia w labolatorium panował bardzo duży ruch. Na jednym ze stolików stała gruszka, która miała być przeznaczona do badania, gdy zawartość jednej z próbówek wylała się na nią i gruszka zyskała sztuczną inteligęcję. Bez zastanowienia wyskoczyła przez otwarte okno i potoczyła się w stronę USA.
W USA została żywym rekwizytem-asystętką jakiegoś magika i razem z nim zarabiała dużo $.
Minął już rok odkąd gruszka spotkała magika i z nim współpracowała. Były wakacje i magik nie pracował,a gruszka rozmyślała i przpomniała sobie historię pewnej klepsydry, którą zaczarował magik, nazywała się "CZAS" i mieściła się gdzieś w kosmosie dokładnie nie wiadomo gdzie i stała ona pośrodku dziwnego pokoju bez sufitu, czy ścian, miał on tylko podłgę. Klepsydra ta odmierzała czas w całym kosmosie, gdyby stanęła stanął by czas w całym wszechświecie. Była ona wielkosci "Empire State Bulding" w USA. dookoła niej stały inne klepsydry wielkosci kciuka u ręki. Dostać się do tego dziwnego miejsca mógł tylko magik, którego spotkała gruszka. Spytała się go czy nie mogliby jej odwiedzić. Magik zgodził się. Po przybyciu na miejsce okazało się, że klepsydra "CZAS" jest zbita i przewrócona.
Magik był tym zmartwony, naprawił klepsydrę, ale nie w całości ponieważ była pusta w środku, bez magicznego piasku. Gruszka zapytała magika czemu nbie wsypał piasku do środka. Odpowiedział jej, że do klepsydry trzeba nasypać specjalnego magicznego piasku, piasek ten ma zły czarnoksiężnik z którym magik rywalizował na studiach. Powiedział też, że wzmocnił klepsydrę na tyle, by nigdy się nie przewróciła ani nie zbiła. Nagle przypomniało mu się iż ten piasek występuje w ognistych źródłach na drugim końcu wszechświata.
Podczas gdy magik wybrał się z gruszką po złoty piasek,na świecie zapanował chaos i nieporządek. Ludzie jedli śniadania o zmroku a kolacje o poranku, samochody na zielonym świetle musiały stać i czekać a na czerwonym jechać. Zegary chodziły raz wstecz raz w przód. Muchy zaczeły latać w środku zimy, drzewa były bez liści w lato itp. W czasie podróży magik i gruszka wiele rozmawiali ,zagadali się tak,że odrazu nie spostrzegli iż są na tęczowym jeziorze w,którym mieszka stwór zmiennokształtny, kto go spotka musi rozwiązać jego zagadkę, ten kto jej nie rozwiąże traci swoje barwy, które spływają wtedy do tego jeziora zwiekszając jego obwód. Magik dobrze o tym wiedział i zaczął rozmyślać co tu teraz począć.
Nagle z jeziora wypłynęła tęczowa kula i spytała: "W dzień jest błękitne,szare lub czerwone a w nocy czarne jak atrament co to?" Gruszka i magik odpowiedzieli:"niebo".
Kula powiedziała,że to dobra odpowiedź.
W nagrodę dała magikowi coś znacznie lepszego od magicznego piasku, następnie zniknęła w jeziorze.
Magik uznał,że pora wracać do klepsydry.
Na miejscu wlał do klepsydry tajemniczy,niewidzialny płyn i klepsydra ruszyła.
Świat znowu był taki jak dawniej!! Pewnego dnia gruszka chciała zobaczyć niebo ponad chmurami,więc magik włożył ją do balonika,który błyskawicznie poleciał w górę,ale magik zapomniał powiedzieć gruszce jak wrócić na ziemię.
THE END