Świat Kolorów
24-05-2003

W czasie tworzenia Ziemi stworzył się również świat,w którym stały kryształowe budowle,a po środku stała wieża zegarowa, która odmierzała kolory umieszczone w szklanych zbiorniczkach, tam gdzie na normalnym zegarze są godziny. W środku tarcz zegarowych były ogromne szklane kule, w których były trzy podstawowe kolory. Kolory ze środka tarczy bez przerwy dostarczane były do okienek kolorów, gdzie były mieszane i tworzyły tam odpowiednie barwy. Pewnego dnia przybył tam dobry mag i zamontował na obrzerzach krainy maszynę kontrolującą czy zegar pokazuje właściwe kolory, która w razie potrzeby mogła otworzyć wrota międzywymiarowe między Ziemią a tą krainą. Następnie stworzył on krzyształy mieniące się pięknie,obdarzone inteligencją, które nazwał "Kryształowcami". Następnie przeteleportował się w inne miejsce kosmosu i nigdy nie wrócił w nasze okolice.

Kryształowcy żyli przez setki tysięcy lat w spokoju, nagle pewnego dnia do krainy kolorów przybył zly magik i zbił szkła zbiorniczków z podstawowymi kolorami! Ponieważ szkło zbiorniczków było chronione magią musiał do tego wykorzystać całą swoją moc i natychmiast przeteleportował się w inne miejsce kosmosu by siać zniszczenie. W tym czasie na Ziemi kolory zaczęły natychmiast blędnąć i szarzeć!! Wszystko zaczęło najpierw czarnieć,a gdy już było czarne zaczęło być coraz bardziej przeźroczyćyste! W szpitalach na całym świecie zrobił się ogromny tłok bo ludzie nie znali przyczyny bladości wszystkiego co jeszcze poprzedniego dnia było kolorowe!! Gdy lekarze rozłożyli ręce na planecie wybuchła niewobrażalna panika!!! Tymczasem w kryształowym świecie maszyna zbudowana ongiś przez dobrego maga otworzyła midzywymiarowe wrota niedaleko jakiegoś wulkanu niestety w maszynie coś się popsuło i zniknęła razem z wrotami zanim ktokolwiek zobaczył co się dzieje.

Nagle w miejscu gdzie stała maszyna kawałek podłoża pękł i utworzył dziurę przez którą widać było jakąś bardzo starą tablicę! Bardzo ciekawi kryształowcy powiększyli natychmiast dziurę i wyciągnęli przez nią nienaturalnie ciężką i grubą tablicę z podziemnego schowka. Na tablicy napisane było tylko, że kryształowce mieszkają w tej krainie po to by strzec zegara i planety Ziemi, napisane było, że w krainie mają pełną swobodę. Napisane było tam również,że gdyby Ziemia była w niebezpieczeństwie mają natychmiast połamać tablicę, ponieważ w środku są dalsze instrukcje w razie zagrożenia. Gdy kryształowcy skończyli czytać tekst bardzo się ucieszyli i natychmiast połamali tablicę, bo Ziemia rzeczywiście była w niebezpieczeństwie. W środku była mapa wnętrza wieży zegarowej i klucz do drzwi wejściowych.

Kryształowcy natychmiast wzieli się do roboty. Zwartą grupą ruszyli w kierunku wieży zegarowej. Po otwarciu drzwi Kryształowcy próbwali wejść do środka, ale jakaś nieznana siła odepchnęła ich od wejścia.Zobaczyli przed sobą ognisty napis "TO WEJŚCIE JEST ZAPIECZĘTOWANE,MUSISZ ZNAĆ KOD..." i napis znknął. Kryształowcy nie mieli pojęcia o jaki kod chodziło. Postanowili zwołać wielką,naukową naradę specjalistów. Podczas narady jeden z naukowców wspomniał o legendzie zasłyszanej od swego pradziadka o istnieniu pewnego matematyka,który posiadał magiczny teleskop. Pewien młody,odważny kryształowiec zgłosił się na ochotnika dotarcia do matematyka. Za tydzień o świcie kryształowiec miał wyruszyć,więc musiał się szybko przygotowywać do samotnej wyprawy. Niestety sprawy potoczyły się znacznie szybciej niż spodziewał się tego kryształowiec! W czasie nocy jeden z najstarszych kryształowców miał przeczucie,że zły mag znalazł matmatyka!!!

Następnego dnia młody kryształowiec spotkał się z mającym wizję i za jego radą miał już jutro wyruszyć. Następnego dnia śmiałek wsiadł do swojego pojazdu gwiezdnego i ruszył do galaktyki nr.: "475-994-bbc-417-xvx". Była to galaktyka,w której mieszkał legendarny matematyk. Niestety, gdy kryształowiec przybył do domu matematyka, który był w słońcu pośrodku galaktyki, nie zastał go. Spóźnił się zły czarnoksiężnik był pierwszy i porwał matematyka. Lecz podróżnik miał szczęście. Matematyk został uprzedzony listownie o odwiedzinach kryształowca i w czasie porwania udało mu się zostawić wskazówkę, jak wejść do wieży zegara kolorów. Rozwiązanie było brdzo proste. Prośba o ów "kod",która pojawiła się, gdy kryształowcy próbowali wejść do wieży kolorów, to w rzeczywistości była prośba o podanie nazwy galaktyki, w której mieszkał matematyk, to on wymyślił to zabezpieczenie, ponieważ nazwa galaktyki była znana tylko kryształowcom!
Kryształowiec natychmiast postanowił wyruszyć w drogę powrotną. Po powrocie śmiałego podróżnika kryształowcy bardzo się ucieszyli. Natychmiast pobiegli ku wejściu do wejścia do zegara kolorów i powiedzieli "kod", który odpieczętował wejście.

W środku były prowadzące na szczyt wieży schody. Gdy krzyształowcy wreszcie weszli na szczyt schodów ich oczom ukazała się dziwna maszyneria zębatek,kryształów kół,odważników z wielkim kawałkiem uranu pośrodku, jako źródło zailania,z którego zegar czerpał energię. Kryształowcy nie mieli pojęcia jak ta maszyna działa, jak się ją obsługuje, tym bardziej jak ją naprawić.
Kryształocy Bardzo dokładnie obejrzeli maszynę i sposób zabezpieczenia kawałka uranu. Ich szczegÓlną uwagę zwróciła prostokątna dźwignia o wymiarach 29X30cm. Tak dziwnej dźwigni jeszce nie widzieli.
Była stalowo-szara i nie rzucała się w oczy. Gdyby nie uważne zbadanie maszyny nie zaóważyli by jej. Na dzwigni były wyryte dziwne znaki. No to mamy zagadkę-powiedział najstarszy kryształowiec. Jeden młody,nieodpowiedzialny kryształowiec nie oparł się ciekawości i szarpnął dźwignię!
Nagle pod kawałkiem uranU otworzył się właz i uran zjechał W dół i zniknął w otworze, który się zaraz zamknął! Kryształowcy się przerazili!!
Nagle wszystkie tryby, odważniki i zębatki zaczęły się ruszać. To wywołało wśród kryształowców panikę. Nawet się nie spostrzegli a zębatki rostąpiły się na boki i kryształowcy ujżeli,że pod osłoną na uran był wielki zbiornik,do którego zjechał uran po naciśnięciu dźwigni. Napięcie sięgnęło zenitu!!!
Kryształowcy przeczytali napisany na zbiorniku na czerwono tekst,który brzmiał: "NUCLEAR REACTOR DANGER! RADIOACTIVE!" Kryształowcy spostrzegli konsolę sterowniczą pod zbiornikiem. W panice rzucili się do niej. Na konsoli widniał migający,czerwony napis:"REACTOR ACTIVE. PLEASE GO OUT THE ROOM."
Kryształowcy natychmiast zbiegli po schodach na dół i wyszli z wieży zegarowej. Nagle wieża zegarowa popękała,zabyłysła na biało i nastąpił wybuch nuklearny i wieża się rozpadła pozostawiając po sobie wielką dziurę. Gdy kryształowcy weszli do wnętrza zobaczyli najnowszy komputer o zasilaniu nuklearnym.
Na monitorze komputera było napisane,że po naciśnięciu klawisza ENTER rezerwa kolorów zostanie wypuszczona ze zbiorników i Ziemia będzie znowu kolorowa przez dziesięć lat. Potem skończą się rezerwy kolorów w zbiornikach. Kryształwcy prędko wcisnęli klawisz ENTER. Na monitorze komputera wyświetlił się licznik wskazujący ile lat zostało do opróżnienia zbiorników.
Starsza Rada Kryształowców Postanowiła przy komputerze postawić bazę kontrolną,kontrolującą ile lat zostało do poróżnienia zbiorników i zająć się sprawą za dziesięć lat.





THE END OF FIRST PART